Ból fantomowy to zjawisko, które wciąż dla medycyny jest niewyjaśnione. Taka dolegliwość przychodzi bez zapowiedzi i równie niespodziewanie może się wyciszyć, bez żadnego racjonalnego powodu, przyczyny. Jak to działa i na czym polega? Amputowana część ciała jest niczym fantom, czyli zjawa. Pacjent ma wrażenie, że mimo iż danej kończyny nie ma, to wciąż jest ona wyczuwalna. W praktyce oznacza to, że może uwierać, swędzieć, czy zwyczajnie boleć. Takie odczucie tworzy dla pacjenta iluzję. Na szczęście tego rodzaju bóle występują u dość małej grupy ludzi po zabiegu. Natężenie odczuć potrafi jednak dać się we znaki. Nie ma metody, by skutecznie zapanować nad intensywnością bólu. Ciekawym aspektem jest to, jak pacjenci opisują taki rodzaj dolegliwości. Wspominają o ucisku, pieczeniu, a nawet o uczuciu przechodzenia przez amputowaną kończynę prądów elektrycznych. Warto wspomnieć, że bóle pojawiają się przeważnie wieczorem i nocą. Nie zbyt pocieszającą rzeczą jest fakt, że na takie dolegliwości niestety nie pomagają tradycyjne leki. Jedną z hipotez, która próbuje wyjaśnić zjawisko bólu części ciała, której fizycznie nie ma, jest to, że mózg koduje pewne odczucia. W związku z tym ból, jaki nasze ciało zapamiętało przed amputacją, może mieć wpływ na dolegliwości po odjęciu kończyny. Należy skupić się nad kwestią zminimalizowania dyskomfortu. Na pewno trzeba zastosować farmakologię skojarzoną, odpowiednią rehabilitację oraz psychoterapię. Z obserwacji pacjentów wynika, że po mniej więcej dwóch latach regularnych zabiegów bóle fantomowe ustają u znacznej większości.
Poprzedni post
Następny post
